Agroturystyka
Całe życie spędzone w wielkim mieście. Na samą myśl aż po plecach przechodzą mi ciarki. Nie tylko zresztą mi, ale całej masie mieszczuchów, którzy co dnia wdychają głównie spaliny i powietrze, które, oględnie mówiąc, nie jest raczej zbyt czyste. Bo to, że nie potrafią odróżnić jodły od świerku a krowy od byka... No cóż, może niektórym to nie przeszkadza. Na szczęście dla tych, którzy odróżnić by je chcieli a przy okazji odetchnąć zdecydowanie czystszym powietrzem i i jeszcze nieźle się bawić jest bardzo ciekawe rozwiązanie. Agroturystyka, bo o niej mowa, staje się w ostatnich latach oraz bardziej popularna wśród wszystkich grup wiekowych i społecznych. Choć nazwa sugeruje, że taka forma turystyki to nieuchronnie siedzenie w podrzędnej wiejskiej chałupie sprzed półwiecza z okładem to w rzeczywistości nic bardziej mylnego. Owszem, najczęściej, ale podkreślmy- nie zawsze, gospodarstwa agroturystyczne położone są na wsiach, z dala od głównych szlaków komunikacyjnych. Często takie gospodarstwa otwierane są w miejscowościach przylegających do większych miast, ale w okolicy bardziej zacisznej, nierzadko otoczonej lasami. Dla najmłodszych niewypowiedzianą frajdą będzie mój pogłaskać, ba, przejechać się na kucyku czy koniu, poklepać krowę po boku, nawet, jeśli nie jest on sterylnie czysty. Rodzice zaś zapewne docenią możliwości spacerów lub wylegiwania się nad jeziorem, stawem czy jakimkolwiek innym zbiornikiem wodnym. Jest tylko jeden problem. Zdecydowanie agroturystyka nie jest odpowiednia dla zapylonych mieszczuchów, którzy nawet po gazetę muszą pojechać swoim najnowszym, super-wypasionym wozem. Choć czasem użycie samochodu jest w gospodarstwie agroturystycznym uzasadnione, bo do sklepu jest zazwyczaj zdecydowanie dalej niż sto czy dwieście metrów. Wczasy na wsi najchętniej wybierają ludzie z wyższym wykształceniem, nie wspominajmy już, że zwłaszcza biolodzy, astronomowie i meteorolodzy ze szczególnym namaszczeniem smakują każdą chwilę w wymarzonych warunkach obserwacji. Coś jakby hobby na wakacjach, bo cóż może być przyjemniejszego nad poranny śpiew ptaków, ryczenie krów i pianie kogutów tuż po tym jak nad głową zgasną tysiące gwiazd? Agroturystyka dla wszystkich. Dla tych, którzy lubią spacery, i dla tych, którzy nie lubią, żeby polubili. A każde gospodarstwo ma przygotowany wachlarz atrakcji charakterystyczny tylko dla tego jednego miejsca. Między innymi dlatego agroturystyka zapewnia największe zróżnicowanie opcji wypoczynkowych i w praktyce chyba nigdy się nie nudzi.